Ty z kolei byłaś zawsze odkąd pamiętam. Gdy płakała i gdy się śmiałam. Często mam wyżuty sumienia, że dopóściłam do tego, aby Twoja osoba ulotniła się wraz z dymem papierosa. Przed snem zadaję sobie pytanie: Na chuj ją wciągnęłaś w Twój świat, który Ciebie samą tak strasznie zmienił.?! Co sobie kurwa myślałaś.?! Że jest silniejsz.?! Że się nie zakocha.!?
Teraz czuję, że chyba Cię już nie znam. To przykre, bo przeżyłam wiele pięknych chwil u Twojego boku.
"Bo czym jest caiło bez duszy.?"
/tumblr_lglqo8opzN1qgluvdo1_500.jpg)
/tumblr_lglqo8opzN1qgluvdo1_500.jpg)
Obudziłam się.! Obudziłam się z otaczającej mnie rutyny, która i tak trwała zbyt długo. . . Zrozumiałam, że stojąc w miejscu nie pójdę dalej. Wiedzieć, a rozumieć to dwie różne kwestie, które w 5o % właśnie do mnie dotarły. Pozdrawiam lepsze dni i te miliony zajebistych chwil, które na mnie czekają ^^
Wstałam o pierwszej po południu , nietypowa pora dla mnie. Oglądałam telewizję i słuchałam muzyki. Potem wyszłam na dwór wypić piwo z przyjaciółmi. Uśmiechałam się, żartowałam. . . potem wróciłam do domu, weszłam do łazienki, spojrzałam w lustro z uśmiechem na twarzy, ale nie trwał on długo. Usiadłam i zaczęłam płakać. Łzy spływały po mojej twarzy jak opętane, łapczywie chwytałam powietrze. To był piękny dzień, a i tak, jak każdy inny skończył się tym samym. Wiesz co to ? To tęsknota. Tęsknota za Tobą.! Mimo, że otacza mnie tak dużo ludzi, mimo że uśmiecham się tak często - jestem samotna .
Tya. Znakomity opis do sytuacji sprzed tygodnia, miesiąca, roku. Czuję się wolna. . . Wolna od tego co miałam w środku, wolna od ciężaru jaki nosiłam, wielkiego bólu, goryczy i innych pierdół.
PS do Kai.: Wiesz, przypomniały mi się czasy kiedy co piątek byłyśmy tylko MY.! Tylko my dwie. Kiedy ciśnienie w głowie sięgało zenitu, kiedy dywan w salonie nagle stawał się magiczny, kiedy latałam nad areną koncertu Linkin Park'u, kiedy patrząc na świecące pośród drzew latarnie widziałyśmy Narnie. . . Odległe czasy, a takie piękne. Najpiękniejsze. Wszystko było takie świeże, nowe i nieodkryte, wprost tajemnicze. Ludzie, zjawiska, specyfiki. . . Wszystko było cudowne. Każdy dzień, każda chwila. . . Miałam wyjebane na wszystko. Właśnie ta chwila się tylko liczyła. Wiele bym oddała za to, żeby znaleźć się pośród tych wszystkich zdarzeń :( <3
Spoglądająć dzisiaj przez otwarte okno, czując to czego dawno nie czułam, widząc to czego dawno nie widziałam. Czuję się jak bym dostała nowe oczy, które nie są normalnymi oczami, które widzą więcej, o wiele, wiele więcej.
Świerze podmuch wiatru na twarzy, intensywność kolorów, wszystko czego tak bardzo mi brakowało. Czuję się jak by stara ja odeszła razem z topniejącym się śniegiem. Niestety pewność niepewna. . .
Dobijająca biel już odeszła, ale czy na długo.?
Nie umiem ogarnąć w tej chwili żadnej żyjącej osoby. Są w chuj trudne, o wiele, wiele trudniejsze niż nam się wydaje, wszystkie na raz i każda z kolei. W sumie to samo odnosi się do tych umarłych. Nie ogarniam nic. NIC. Kompletnie nic. To mnie wyniszcza. Ten kto to czyta zapewne myśli, że pierdole głupoty, że siadło mi na beret czy cokolwiek. Nie wiem. Mam swoją ideologię i nie wiem czy jest słuszna, ale się jej trzymam. I wiecie co.? Nie chce mi się żyć i mam wyjebane na to, że się użalam. Nie chce mi się. Nie opiera się to jednak na tym, że nie mam faceta czy pokłóciłam się z rodzicami. Nowości mnie przytłaczają. Przytłacza mnie świat i wychodzące z niego zło. Przytłacza mnie to, że widzę coraz więcej. Boli mnie to. W chuj mnie boli. Czuję, że gasnę, a razem ze mną moja egzystencja. Tak czuję i nic na to nie poradzę.
Życie kryje mnóstwo zagadek, na które nie znamy odpowiedzi, a nawet nie zwracamy uwagi. Też byłam kiedyś przeciętnym człowiekiem, który myślał o głupotach typu: ej podobam mu się czy co na siebie włożę i co kto o mnie pomyśli, ale w moich realiach to nie ma kompletnie znaczenia. Nic już nie ma dla mnie znaczenia. Niczym się nie jaram, ani nic mnie nie motywuję. Staję się pomału bezużyteczna. Chciałabym, żeby chociaż połowa tych, którzy to czytają któregoś dnia zrozumiała o czym mówię, czy to będzie za rok czy za pięćdziesiąt lat. Cya ;*

Role się odmieniły. Zrozumiałam swój głupi błąd, czy nie aby za późno.? Czekałam długo, odchodząc od zmysłów, zatracając się w smutku i bólu, głupiejąc. Pewnego dnia szczęście się do mnie uśmiechnęło. Dostałam to czego chciałam. Było tak pięknie. Myślałam, że zdołam dostać to już na zawsze. Lecz teraz było inaczej. Tym razem to ja zostałam potraktowana tak podle, jak wcześniej i ja traktowałam, to mnie rzucono w kąt i można było mieszać mi w głowie, to mnie zamieniono na lepszy model, to mnie zraniono. Nie tracąc nadziei łudziłam się, że to tylko gra w kotka i myszkę, dziecinna gra, aby pokazać kto tu rządzi. Miałam nadzieję, że to minie i moja bajka zakończy się jak każda szczęśliwym zakończeniem. Byłam tak zdezorientowana, że zaczęło mi odbijać. Nie mogłam się z tym pogodzić. Paranoja doprowadziła mnie do takiej rozpaczy, że zraniłam wszystkich dookoła, zaprzepaściłam swoją szanse, straciłam dobry wizerunek w oczach wszystkich. Straciłam wszelką nadzieję na lepsze jutro. Myślałam, że to koniec.
Optymizm jednak kazał iść do przodu. Postanowiłam iść dalej nie odwracając się za siebie, nie patrząc w przeszłość. Postanowiłam wszystko naprawić. Próbowałam wielokrotnie. Wszystkie próby okazały się porażką. Jednak nie tracąc nadziei walczyłam o odzyskanie dobrego imienia. Udało się !! Nie dość, że odzyskałam dobre imię, to dostałam nadzieję.
Jak to mówią ' Nadzieja matka głupich'. Teraz już wiem, że to definitywny koniec i o nic nie mam zamiaru już walczyć.
Mówiłeś, że kochasz, a ja głupia i naiwna wierzyłam w- jak się okazało- tak puste i nieszczere słowa. Miłość powinna być jedyna, dla miłości powinieneś rzucić wszystko inne, a w tym przypadku tak nie było. Dałeś mi nadzieję. Owszem nie jestem idealna i też popełniam błędy, ale czy jesteś pewny, że aż na takie traktowanie zasługuję.?
Chcę też oświadczyć, że zajebiście mi na Tobie zależało. Śniłam o Tobie i myślałam 24 godziny na dobę, wtulając się w Twoje ubrania i patrząc na zdjęcia. Tęskniłam jak idiotka. A ty.? Ty kazałeś mi poczekać. Żartujesz.? Mam czekać, aż nie pozostanie Ci nic innego.? Chcesz mnie potraktować jak koło ratunkowe.? Przykro mi kochanie, ale to nie sklep i nie będę się ustawiać po Ciebie w kolejce. Nie wiem czy to przeczytasz, iż nie masz pojęcia o istnieniu tego portalu, ale z całego serca chciałabym, żebyś to zobaczył.
Na tym kończę to nudne snucie o nieszczęśliwej miłości i o tym jak bardzo jestem nieszczęśliwa i postanawiam powrócić do dawnej 'mnie- zimnej suki', która ma wyjebane na uczucia innych.
Z poważaniem Nonszalancja .
:(
A ja dalej w zatraceniu. Nie mogę przestać myśleć. Myślę tak intensywnie jak nigdy w życiu. I jest mi przykro troszeczkę, iż nikt nie wykazuje zainteresowania. No może jedna jedyna N. Jest mi przykro również dlatego, że ludzie są ślepi i nie dostrzegają jak ktoś ich robi w chuja. Ja jestem osobą, jak dla mnie strasznie naiwną. Mam nadzieję, że przykładowy alkoholik przestanie pić. Nadzieja matka głupich, a szczególnie ślepa nadzieja. . . A co dopiero mam powiedzieć o ludziach jeszcze bardziej ślepych i naiwnych ode mnie. To już musi być mega głupota. Taki człowiek jak dla mnie jest tępy bo nie wiem jak mogę ująć to inaczej. . .

Archiwum
2010
kwiecień (1)
maj (2)
czerwiec (2)
lipiec (3)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (1)
grudzień (2)
2011
styczeń (1)
luty (2)
marzec (1)
kwiecień (1)
sierpien (1)
wrzesień (1)
grudzień (1)
Ulubione
Linki
Credits
Szablon zrobiła Akira
